Odkryj ją na nowo!
Kobiety często wstydzą się swojego cyklu. A wcale nie muszą się tak czuć. Nie muszą się bać, wstydzić, brzydzić. Nie musi ich co miesiąc boleć. To można zmienić. Miesiączka może być dobrym, twórczym doświadczeniem. Może być radością!
Przez około 35-40 lat w swoim życiu będziesz miesiączkować. Może trochę krócej a może dłużej. 40 lat to 480 miesięcy. Okres trwa zwykle u kobiety około 5 dni. 480 x 5 to 2400 dni spędzonych na księżycu. Czyli w sumie 6 i pół roku twojego życia!
Co zrobiłabyś, żeby 6 najbliższych lat z Twojego życia nie było pełnych wstydu i bólu? Żeby były twórcze, przyjemne i radosne? Założę się, że sporo.

Miesiączka to może być dobry czas. Ważny, cenny i przyjemny.

Na ogół tego nie wiemy, bo już od małego jesteśmy nauczone wstydzić się naszej miesięcznej krwi. Wstydzić i bać i ukrywać ją przed światem. To ciekawe, że jedyna krew, która nie jest związana ani z przemocą ani z chorobą jest totalnie zakazana w naszym zachodnim świecie. Nie można jej zobaczyć nigdzie w przestrzeni publicznej – ani na billboardzie, ani w filmie, ani w gazecie, ani w internecie.
Dziewczynki i kobiety uczy się, że muszą ukrywać swoją krew, że muszą ją schować. Nikomu nie wolno jej zobaczyć. Dzięki nam będziesz bezpieczna, nikt się nie dowie – to przekaz większości reklam jednorazowych podpasek i tamponów. Bo podpaski w reklamach, jak wiadomo, barwią się na niebiesko…

By zmienić swoje nastawienie do miesiączki, a tym samym odzyskać to doświadczenie dla siebie samej trzeba najpierw spotkać się z przekazem, jaki dostałyśmy od mamy, koleżanek, od całej naszej zachodniej kultury na temat miesiączki. Czy wstydzę się miesiączki? Czy boję się, że ktoś zobaczy, dowie się, że mam miesiączkę? Czy czuję, że krew jest obrzydliwa?
Ważne, żeby wiedzieć, że wcale nie muszę się tak czuć. Nie muszę się bać, wstydzić, brzydzić. Nie musi mnie co miesiąc boleć. To można łatwo zmienić. Miesiączka może być dobrym, twórczym doświadczeniem. Czasem w miesiącu, który witam z radością. Moim własnym, prywatnym Czerwonym Namiotem.

Znam kobiety, które spotkały się z przesądami i lękami dotyczącymi miesiączki i uzdrowiły je. Na tym, aby pomóc kobietom w tym procesie polega między innymi moja praca w Czerwonym Namiocie. Kiedy odzyskujemy „czystą kartę” możemy zacząć na nowo – możemy doświadczyć miesiączki tak, jakbyśmy robiły to pierwszy raz w życiu. Możemy odkryć na nowo to doświadczenie i zobaczyć, co nam ze sobą przynosi. Bo cykl w ciele kobiety, bo miesięczna Krew przynosi kobietom różne dary. Jest ich wiele, a w tym krótkim tekście wymienię może tylko te najważniejsze.
 
Czego doświadczam, kiedy w wolny, nie obarczony kulturowymi uprzedzeniami sposób doświadczam miesiączki?
1. Przepływu. Na fizycznym, najbardziej bezpośrednim poziomie kobiety doświadczają przepływu – krew swobodnie wypływa z ich ciała. Czują jak mała rzeka, strumyczek płynie ze środka ich ciał w dół, w kierunku ziemi. To bardzo niezwykłe, specyficzne doświadczenie płynięcia. Szczególnie mocne, kiedy wstajemy z łóżka po nocy, albo z kanapy na której długo siedziałyśmy. Można poczuć się jak Ziemia z której – ze źródła – wypływa Rzeka. Może właśnie dlatego jednym z odwiecznych symboli kobiecości jest bijące źródło.
Ten przepływ, jeśli go przyjąć jako pewien zdrowy wzorzec, może stać się naszym doświadczeniem również w innych obszarach życia. Swobodny przepływ uczuć, emocji, snów. Życie w przepływie – nie zaciśnięte, nie zblokowane, bez korków i zatyczek. Nie suche, nie jałowe, a płynące, żywe, otwarte na nowe – nowe doświadczenia, ludzi, doznania.
2. Regeneracji. Wiele kobiet, kiedy mają miesiączkę potrzebuje dużo spać, dużo leżeć. Odpocząć. Zregenerować się. To ten czas w miesiącu, kiedy nasze ciało i psychika same dążą do odpoczynku i regeneracji. Nie można cały czas działać – uczy nas nasze ciało. W ciągu doby mamy dzień i noc. W nocy śpimy i śnimy, śnimy przyszłość. Miesiączka jest naszą nocą. Czasem, kiedy trzeba zwolnić. Odpocząć. Zadbać o siebie.
3. Mądrości. Podczas miesiączki, szczególnie pierwszego, drugiego dnia kobiety bywają nieobecne, w specjalny sposób nieprzytomne. Trudno im się skoncentrować na ludziach, zadaniach, faktach. Odjeżdżam – mówią – odlatuję. Tak, ale dokąd?
Kiedy pozwolisz sobie na zanurzenie, kiedy przestaniesz walczyć z tym stanem, okazuje się, że zabiera cię w głąb, do środka. Wciąga cię twój wewnętrzny świat. Zamykasz oczy, kładziesz się i…czujesz, doświadczasz, widzisz. Uczucie jest takie, jakbyś ZWIJAŁA SIĘ do środka. Jak wąż, jak spirala, jak nić.
Miesiączka to czas kontaktu z mądrością, która w nas mieszka. Wtedy przychodzą odpowiedzi na ważne pytania. Jeśli tylko damy sobie czas i przestrzeń, aby zanurzyć się w sobie.
4. Energii. Kobiety, które nie ignorują swojego cyklu i przed miesiączką mniej pracują, a podczas dwóch pierwszych dni miesiączki robią sobie wolne doświadczają często niezwykłego przypływu energii. Żywej, gorącej energii, która zdaje się „wirować” bądź „tańczyć” w ich ciele. To bardzo przyjemny, niezwykły stan.
5. Dobrej zmiany. Miesiączka to taki czas w cyklu, kiedy nasze ciało doświadcza przemijania, śmierci. Obumiera wewnętrzna część macicy, zwana wyściółką i wraz z krwią opuszcza ciało. To taki nasz wewnętrzny nów – czas końca i nowego początku.
Kobiety, które celebrują swój cykl potrafią się naturalnie zsynchronizować z tym rytmem. Podczas miesiączki biorą czas tylko dla siebie i zadają sobie pytanie: co nie służy już życiu? Co już jest stare, niepotrzebne, co chce odejść i zniknąć z mojego życia? Jakie uczucia, emocje, wzorce już się przeżyły? A potem wyrażają intencję – niech to przeminie. Oddają, puszczają, uwalniają…
Po miesiączce, kiedy nadchodzi czas działania w świecie – wprowadzają w życie te zmiany. Dzięki temu miesiączka może stać się czasem dobrego przemijania, planowania zmian. Robienia miejsca na nowe – nowe uczucia, relacje, wzorce.
 
Tytuł:

Nick:

Treść:

 
A ja nie mam "naturalnych" miesiączek...zwiń wypowiedź
Dodano: 2010-04-27 22:29:39  Dodała: floo
Właściwie nigdy nie miałam. Takie "prawdziwe", pełnokrwiste, które odbyły się bez leczenia hormonalnego, mogę chyba zliczyć na palcach jednej ręki. Mam zdiagnozowane PCO - ponoć to dotyka 10% populacji kobiet, więc zdaniem lekarzy nie ma problemu. Od lat reguluję cykl hormonalnie. Ale tęsknię za swoją "naturalną" miesiączka.. zwiń wypowiedź  
A ja nie mam "naturalnych" miesiączek...rozwiń wypowiedź
Dodano: 2010-04-27 22:29:39  Dodała: floo
Właściwie nigdy nie miałam. Takie "prawdziwe", pełnokrwiste, które odbyły się bez leczenia hormonalnego, mogę chyba zliczyć na palcach jednej ręki. Mam zdiagnozowane PCO - ponoć to dotyka 10% populacji kobiet, więc zdaniem lekarzy nie ma problemu. Od lat reguluję cykl hormonalnie. rozwiń wypowiedź  
 
a ja nie mam uwag:)zwiń wypowiedź
Dodano: 2010-04-27 18:36:03  Dodała: voca
Jest właśnie tak, jak Pani Dobrodziejka mówi: energia! Energia, energia, energia mnie rozpiera! zwiń wypowiedź  
a ja nie mam uwag:)rozwiń wypowiedź
Dodano: 2010-04-27 18:36:03  Dodała: voca
Jest właśnie tak, jak Pani Dobrodziejka mówi: energia! Energia, energia, energia mnie rozpiera! rozwiń wypowiedź  
 
Zmianazwiń wypowiedź
Dodano: 2010-04-24 22:52:32  Dodała: Gabi
W głowie mam jedno pytanie, dlaczego dopiero teraz te wiadomości do mnie przychodzą? To nie jest dla mnie odkrycie, pewne rzeczy działy się naturalnie choć broniłam się przed tym żeby to zaakceptować. Dzięki Wam mogę zrozumieć siebie to niesamowite uczucie dostać takie wsparcie. Teraz wiem jak rozmawiać o cyklu z córką.Dziękuję zwiń wypowiedź  
Zmianarozwiń wypowiedź
Dodano: 2010-04-24 22:52:32  Dodała: Gabi
W głowie mam jedno pytanie, dlaczego dopiero teraz te wiadomości do mnie przychodzą? To nie jest dla mnie odkrycie, pewne rzeczy działy się naturalnie choć broniłam się przed tym żeby to zaakceptować. Dzięki Wam mogę zrozumieć siebie to niesamowite uczucie dostać takie wsparcie. rozwiń wypowiedź  
 
Tak, ładnie pięknie, ale ...zwiń wypowiedź
Dodano: 2010-04-20 11:09:21  Dodała: Asia
to wszystko piękne i takie.. książkowe . Np. jak się wstaje po nocy z łożka czuje się jak rzeka... Naprawdę? Bo raczej czuje się głupio jak by zaraz miało coś wycieknąć, wiele wiele innych rzeczy też jest piękne opisane , Rzeczywiscie teoretycznie miesiączka to cudowny czas ale praktycznie- kto chciałby żeby coś mu przeciekło? zwiń wypowiedź  
Tak, ładnie pięknie, ale ...rozwiń wypowiedź
Dodano: 2010-04-20 11:09:21  Dodała: Asia
to wszystko piękne i takie.. książkowe . Np. jak się wstaje po nocy z łożka czuje się jak rzeka... Naprawdę? Bo raczej czuje się głupio jak by zaraz miało coś wycieknąć, wiele wiele innych rzeczy też jest piękne opisane , Rzeczywiscie teoretycznie miesiączka to cudowny rozwiń wypowiedź